Na prowadzenie wysuwa się – Wątróbka.

Przepis powstał z dwóch źródeł. Inspiracją do placka kalafiorowego była tortilla która wygrała w konkursie Detoksu cukrowego. Zaserwowała go nam Kasia z Cook It Lean (link) i mogę to zdecydowanie napisać zmienił on moje życie. Wątrobianka to luźna wariacja na temat odczarowania tego koszmaru z dzieciństwa. Pierwszą wersję (bogatszą o gotowane warzywa, z bulionem zamiast wody) dostałam od OjejMamo. Potem kombinowałam. Była wątrobianka z dynią pieczoną, była też taka z pieczarkami. Ta jest moim ukłonem w stronę klasyki gatunku.

Rolada kalafiorowa z wątrobianką.

kupa wątróbkowa

  •  ½ kg wątróbki drobiowej
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnkiu
  • 2 łyżeczki masła klarowanego
  • Sól, pieprz, mielona czerwona słodka papryka

  • Kalafior (mój miał ok. 400 g.)
  • Jajko
  • 1 ½ łyżeczki mąki konopnej
  • Sól, pieprz, bazylia

Wątrobianka

1. Cebulę i czosnek posiekać na oko (i tak to potem zmielimy) i podsmażyć na jednej łyżeczce masła klarowanego. Gdy będą ładnie zeszklone dodać oczyszczoną i umytą wątróbkę. Doprawić, podsmażyć z każdej strony i dodać około ¼ szklanki wody.

2. Poddusić 10 minut pod przykryciem, zdjąć przykrywkę i odparować pozostałą wodę mieszając cały czas. Trzeba pilnować, żeby wątróbka się nie przypaliła. Cały proces smażenia wątróbki zajął mi ok. 25-30 minut.

3. Po tym czasie ciepłą wątróbkę przekładamy do miski, dodajemy łyżeczkę masła klarowanego i gdy się rozpuści traktujemy blenderem na gładką pastę. Wątrobianka gotowa.

wątróbkowa kupa w kalafiorze

Placek kalafiorowy na roladę.

1. Kalafiora ugotować w osolonej wodzie (można też przyrządzić go na parze). Ma być lekko miękki, ale nie rozpaćkany. Ugotowanego przełożyć do miski i potraktować blenderem. Wylać wodę z garnka w którym robił się kalafior, osuszyć go i rozłożyć we wnętrzu gazę, można też na sitku, ale po co więcej myć. Przełożyć na gazę papkę kalafiorową i porządnie odcisnąć nadmiar wody. W międzyczasie nastawić piekarnik na 180 stopni.

2. Do powstałej suchej masy dodać jajko, przyprawy i mąkę (przy czym tę ostatnią radzę stopniowa, żeby była odpowiednia konsystencja – ma być zwarte, nie leiste ale też nie jak ciasto kruche). Wyłożyć „ciasto” na blaszkę z papierem do pieczenie i delikatnie rozprowadzić na kształt prostokąta (ja najpierw nadałam kształt, potem zawinęłam boki papieru na wierzch i bardzo delikatnie rozwałkowałam). Wstawić do piekarnika na ok. 15 minut i obserwować.

3. Gdy boki lekko się zrumienią i kalafior będzie miał zwartą postać czeka nas najtrudniejsze zadanie – zrobić roladę tak żeby się nie rozpadło. Wyciągamy „ciasto” z pieca (nie wyłączamy go, jeszcze się przyda), delikatnie rozprowadzamy wątrobiankę na środku zostawiając ok. 1 cm od brzegu miejsca (mi wystarczyło pół pasty z wątroby, resztę sobie zostawiam do podjadania) i zwijamy roladę. Najlepiej robić to wolno papierem na którym się piekła, tak jak rolady biszkoptowe. Zawinięcie, delikatne oderwanie od papieru, dociśnięcie. Jak już zwiniemy całość dociskamy jeszcze raz aby było bardziej wypełnione w środku (wątróbka nie będzie się kleić do „ciasta”) i wstawiamy do pieca na ok. 8-10 minut.
wątróbka

Zdjęcia są jakościowo niemrawe, ale obiad robiony wieczorem na dwa następne dni. Potrawa niewdzięczna zdecydowanie, nie do fotografowania. Ale duma mnie rozpiera niesamowicie, tak czy siak. Pudełkowy, jak to zwykło się nazywać. Światła dziennego zabrakło. Mapy są własnością mojego dziecka.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s