Silver carp czyli swojsko Tołpyga.

Nową tradycję mam – niedzielny obiad z rybą. Podoba mi się to. Potem dojadam w poniedziałek  wersję lunch box i też jestem szczęśliwa. Moja grupa obiadowa trochę mniej, rybka jak to rybka specyficzny zapach ma, ale niech mają za karę za te wszystkie pizze, makarony i buły.

Tołpyga pieczona

lunch box tołpyga


  • Płat/filet z tołpygi (mój miał ok. 400 g)
  • Masło klarowane
  • Przyprawy: sól, pieprz, bazylia, sok z cytryny do skropienia

1. Rybę natrzeć solą, pieprzem i bazylią. Wstawić do lodówki na godzinę, niech sobie odpocznie.

tołpyga surowa

2. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Rybę wyjąć z lodówki i ułożyć na folii aluminiowej. Położyć na wierzchu kilka listków z masła klarowanego i zawinąć. Wstawić do nagrzanego pieca. Piec przez 15 minut owiniętą, po tym czasie zmienić na 5 minut grzanie na górny grill i odwinąć rybę z folii. Zrumienić ładnie od góry.

tołpyga upieczona


Kocham proste przepisy. Jest tylko z nimi jeden problem: jak zaczynam je spisywać to wydają mi się za proste. Z drugiej jednak strony wiadomo jak kończy się czasami wydziwianie w kuchni. Kulinarną katastrofą lub bolącym brzuchem. Ta ryba była zdecydowanie banalna, zdecydowanie też była jedną z lepszych jakie jadłam. Teraz tylko łosoś mi się marzy. Taki fikuśny jednak jakiś.

Pizza też wciąż jest opcją. Burze mózgów na facebook’u z OjejMamo dają efekt, przepis w głowie się klaruje.

Advertisements

One thought on “Silver carp czyli swojsko Tołpyga.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s