Wpadłam w rutynę. Śniadaniową. Skończyły mi się pomysły na konfigurację omletu z marchewką i jabłkiem w użyciu. Najważniejsze, że jest pysznie. Najważniejsze, że starcza na długo. Jeżeli dobrze rozumiem pojęcie comfort food – to to jest mój.

SONY DSCOmlet marchewkowy (na mące konopnej, wiórkach kokosowych i z suszoną śliwką) z ładnym wzgórkiem z prażonych jabłek z cynamonem i miodem.

Kolejny weekend na wariackich papierach. Plan na dziś zakłada jednak zatrzymać się na chwilę, wyciągnąć książkę i pogrążyć w świecie Ulfe.  Vuko Drakkainen będzie mi dziś towarzyszył przez pół dnia. Takiego sobie wybrałam..

Reklamy