Burgery na szpinaku

Szpinak – zapomniany, ale wciąż kochany. Przypomniała mi go akcja zainicjowana przez trenera na facebook’u. No i bardzo dobrze, rozsmakowałam się. Powstał chyba najbardziej rozbudowany przepis na tym blogu. Może ma to w sobie pewną przyszłość.

Burgery szpinakowe

burger na szpinaku od góry


  • 500 g mięsa mielonego wołowego
  • 250 g szpianku baby
  • Ok. 200 g pieczarek
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka mąki konopnej
  • 4 łyżki mleka kokosowego
  • 1 łyżka tahini
  • 1 łyżeczka musztardy dijon
  • Czarne oliwki (ok. 10 sztuk)
  • Przyprawy: sól, pieprz
  • Olej kokosowy do smażenia

Burgery

1. Cebulę oraz pieczarki pokroić w kostkę. Szpinak opłukać i pozostawić do wyschnięcia.

2. Na rozgrzanym oleju kokosowym zeszklić cebulę, następnie dodać ok. 2/3 pieczarek i podsmażyć aż ściemnieją. Odstawić do ostygnięcia.

3. Mięso przełożyć do miski, wbić do środka jajko. Dodać pieczarki z cebulą oraz posiekaną garść liści szpinaku. Dorzucić łyżeczkę mąki konopnej, przyprawy i wymieczać dokładnie ręką. Formować średniej wielkości kule (wyszło mi 5), które lekko spłaszczać ręką po odłożeniu.

4. Na patelni rozgrzać tłuszcz i obsmażyć dokładnie z każdej strony burgery. Odstawić na bok aby odpoczęły.

Szpinak

1. Na patelni rozgrzać olej kokosowy i podsmażyć przez chwilę czosnek. Dorzucić pozostałą 1/3 pokrojonych w kostkę pieczarek. Gdy ściemnieją dodać szpinak (bez garści, którą została wykorzystana do burgerów). Dusić pod przykryciem aż liście zmiękną.

2. W małej misce pomieszać mleko kokosowe, tahini oraz musztardę dijon. Dodać powstały sos do podduszonych liści szpinaku, zmniejszyć ogień do minimum i podgotować przez 2 minuty. Dorzucić pokrojone dowolnie oliwki i je wmieszać.

burger na szpinaku

Na talerzu nałożyć wpierw szpinak następnie na wierzch burgera. Wygląda jak tak pięknie, że aż żal jeść – porcja kolacyjna. Na obiad zjadłam dwa. 

Mam mocno intensywne dni. Chciałam napisać podsumowanie detoksu cukrowego, ale w sumie nie ma co pisać. Skończyło się – powoli wprowadzam do diety produkty naturalnie słodkie, które nie wzbudzają we mnie napadów słodyczoholizmu. Praca pochłania.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s