Tru..

W niedzielę miałam przyjemność uczestniczyć w pikniku zorganizowanym przez Kasię (Cook It Lean). Było miło, kameralnie i jak to zawsze bywa gdy zbierze się grupa ludzi o podobnych zainteresowaniach – czas upływał bardzo szybko. Nakupowałam truskawek na Kleparzu w weekend i miała je po prostu ze sobą zabrać. Nudziło mi się jednak w sobotę wieczorem i jednak odpaliłam piekarnik. Połowę ciasta obiecałam M. ponieważ wielkodusznie pojechał mi po jajka do ciasta.

Kokosowo-konopne ciasto z truskawkami.

ciasto truskawkowe


  • 2 garście truskawek
  • 3 jajka
  • 2 łyżki mleka kokosowego
  • 1 łyżka masła lub oleju kokosowego (płynnego)
  • 3 łyżki mąki kokosowej
  • 1 łyżka mąki konopnej
  • 1 łyżeczka karobu (opcjonalnie)
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • *1 łyżeczka ksylitolu (opcjonalnie)

1. Truskawki umyć i pokroić na mniejsze kawałki. Zostawić 4-5 do wyłożenia na wierzch.

2. Mąki, karob i cynamon wymieszać. Dodać ksylitol jeżeli używamy słodzidła.

3. Białko z jednego jajka ubić w osobnym naczyniu i odłożyć na bok. W dużej misie zmiksować dwa pozostałe jajka z żółtkiem aż powstanie jasny krem, cały czas ubijając dodać mleko kokosowe i tłuszcz. Odstawić mikser i zacząć korzystać z ręcznej ubijaczki.

4. Suche składniki dodawać stopniowo (chłonność mąki kokosowej różni się w zależności od producenta) aż powstanie mokre ale zwarte ciasto, dorzucić pokrojone truskawki. Wmieszać delikatnie ubite białko z jednego jaja.

5. Przygotować brytfankę: dno wyłożyć papierem do pieczenia, a boki nasmarować tłuszczem. Przełożyć masę do formy, wyłożyć u góry truskawki pokrojone na połowy i piec w temperaturze 180 stopni przez około 30 minut – do suchego patyczka.


Dziękuję Kasi (oraz K.) za cały ten pomysł pikniku oraz ogromny wkład i zaangażowanie w sprawę – pędzić nie musiałaś, ale jednak chciałaś. Justynie dziękuję za super smaczne klopsiki mięsne, które zawładnęły mną całkowicie, a Jackowi za podzielenie się pierwszą relacją z zapoznania ze ścianą (Alpine Wall Tour). Agnieszce oraz Grzegorzowi za to, że przejechali taki kawał drogi z tak pysznym ciastem oraz Kombuczą. Przy okazji dziękuję za ogarnięcie grilla, bo przecież przynieść przyniosłam, ale jak to się robi to już nie wiedziałam. W piknikowej wersji tego ciasta nie było karobu ze względu na to, że jednak jest składnikiem nie dla każdego – w opisie jest bo w mojej głowie pasuje idealnie.

*Na zdjęcie nie załapały się niestety wspaniałe kiełbaski – M. już drży, bo męczę go o zakupy na weekend. 

Piknik jednak nie kończył atrakcji tej niedzieli. Mam wspaniałą siostrę, młodszą o całe 12 lat i posiadającą niesamowite zainteresowania. Jestem z niej dumna strasznie, bo gdzie ja w jej wieku w ogóle myślałam o tym żeby samej od siebie uczyć się japońskiego. Młoda śpiewa (i tańczy okazjonalnie, też!) w Małych Słowiankach i właśnie do niej należało popołudnie.

Kultura.

A post shared by Katarzyna (@emkreacja) on

*Fajnie oglądać tyle pasji na scenie.

Reklamy

3 thoughts on “Tru..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s