Udzik duszony.

Urlop. Wytęskniony upragniony urlop się rozpoczął. Przed wyjazdem w znane nieznane czeka mnie jeszcze szalony weekend wypełniony po brzegi. Walizki jeszcze nie spakowane, ale plan podróży już jest. Zanim jednak udam się w podróż  do pięknej Chorwacji siedzę z F. w domu. Postanowiłam wykorzystać ten czas na wypróbowanie drugiej funkcji wolnowaru (cały wpis na jego temat – tutaj). Zapuściłam dziś kurczaka w wersji duszenie oznaczonej magiczną cyferką: dwa. Do tego została mi „galaretka” z poprzedniego gotowania kurczaka – prawie jak bulion, równie smaczne. Czekała zamrożona na pomysł wykorzystania.

Udziki z batatem i pomidorami cherry

udzik duszony


  • 2 udziki z kurczaka
  • 1/2 średniego batata
  • 6 pomidorów cherry
  • szklanka bulionu 
  • Przyprawy: sól, pieprz, gotowa mieszanka do kurczaka (Dar Natury)

1. Udziki natrzeć przyprawami, obsmażyć na mocno rozgrzanej patelni bez tłuszczu i wrzucić do nagrzanego wolnowaru (poziom 2)

2. Na tą samą patelnię wrzucić batata, podlać bulionem i zagrzać. Przelać do garnka z kurczakiem i dorzucić całe pomidory.

3. Przykryć pokrywką i zostawić w spokoju na około 2 godziny.


Dorzuciłam sobie kabanosa, ponieważ to dwie porcje dla mnie są. Jeżeli nie macie takiego cudu techniki jakim jest wolnowar to nic. Można wszystko to zrobić po prostu na patelni/w garnku – tylko czas będzie krótszy i obędzie się bez przekładania. Po pół godziny duszenia pod przykryciem na małym ogniu kurczak powinien być gotowy.

udzik duszony 2

Mrożone różowe.

Banan się na mnie ostatnio obraził. Chociaż może lepiej powiedzieć, że zjadłam żółtego kolegę który chyba jeszcze nie był tak dojrzały jak mi się wydawało. Nie zmienia to jednak tego, że zachciało mi się zimnego. Wcześniej w takiej chwili ratował mnie właśnie pokrojony banan zamrożony w zamrażarce na lodowe krążki. Teraz kombinowałam.

Lody owocowe z mleczkiem kokosowym

lody


  • 2 morele
  • 5 małych śliwek
  • garść malin
  • 100 ml mleczka kokosowego
  • opcjonalnie: słód (miód, ksylitol)

1. Owoce umyć. Morele i śliwki pokroić na mniejsze kawałki, przełożyć z malinami do misy blender i zmielić dokładnie na mus. Dolać mleczko i słód jeżeli używamy – dokładnie wymieszać. Przełożyć do naczynia, w którym można mrozić i nie będzie problemu z używaniem w nim blendera.

2. Masę umieścić w zamrażarce, wyciągać co 30 minut i dokładnie napowietrzać blenderem (mielić po prostu). Po około 3-4 godzinach powinny być gotowe do jedzenia.


Paleo zdecydowanie uczy cierpliwości, nie ma łatwych rozwiązań. Jak mam ochotę na lody i robię je sama to wiem że muszę uśpić „głoda” na kilka godzin, aż to co sobie umyśliłam będzie gotowe. Wszystko jednak wynagradza to uczucie jedzenia bez konsekwencji. Bez głupich wyrzutów sumienia, że nie zdrowe i będzie mi po tym źle. Do tego przecież zrobiłam to sama, duma rozpiera nawet jeżeli to danie typu: wrzuć i zmiel.

Paleo ice cream 🍨 #paleo #paleosweets #icecream #paleolove #sunday #foodie #fruity #foodstagram

A post shared by Katarzyna (@emkreacja) on

Akcja lodowa 2015

Czerwone orzeźwienie.

Gorąco jest. Duszno i porno też przy okazji, nie ma czym oddychać i co gorsza apetyt też nie dopisuje. Głód pojawia się po wysiłku i też jako taki delikatny głos gdzieś z tył głowy mówiący: nakarm mnie, nakarm delikatnie. Skoro prosi to i ma lekko, przyjemnie i na zimno.

Chłodnik z pieczonych pomidorów

chłodnik


  • ok 0,7 kg pomidorów
  • 1 papryka
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 szklanki wody lekko gazowanej
  • 1/2 szklanki świeżej bazylii
  • Przyprawy: sól, pieprz, kurkuma
  • Oliwa i ogórek do podania

1. Nagrzać piekarnik do 200 stopni na funkcji grill.

2. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia rozłożyć pomidory i cebulę przekrojone na pół, ząbki czosnku (nieobrane) oraz całą paprykę. Wstawić do piekarnika na około 15 minut, po około 10 minutach należy odwrócić paprykę na drugą stronę. Po upływie tego czasu uchylić drzwiczki pieca i wystudzić warzywa w środku.

3. Obrać pomidory oraz paprykę ze skórki (pozbyć się też gniazda nasiennego z tej ostatniej), przełożyć do misy blendera razem z cebulą i czosnkiem. Zmielić na gładki mus.

4. W osobnym naczyniu zblendować wodę z przyprawami i bazylią. Dolać do warzyw i zmieszać do połączenia. Odłożyć pod przykryciem na około godzinę do lodówki aby się przegryzł.

5. Podawać z kleksem oliwy oraz pokrojonym w kostkę ogórkiem.


Idealna kolacja po upalnym dniu. Dołożyłam sobie do tego jeszcze boczek, bo świat bez boczku jest smutny. Pomidory mają wreszcie nie tylko kolor ale i smak. Są pyszne, soczyste – no po prostu idealne, a do tego ‚tanie jak barszcz’. Moje biedne posiniaczone ramię musiało dźwigać dodatkowe 2 kilogramy pomidorów więcej niż zwykle. No ale to miłość. Na drugą rękę 3 kilogramy arbuza wzięłam – poranny sobotni trening sponsorowany Starym Kleparzem.

chlodnik obiad

*A tak wyglądał do obiadu. Podany bez ogórka, ale z kleksem oliwy i serem owczym (Kozi Wypas). Na talerzu burger z baraniny, boczek i oliwki (Oliwki etc.