Zielono mi – duszony jarmuż z dynią.

Gorąco, nie chce mi się stać przy garach. Lubię w takich chwilach proste i szybkie rozwiązania – wyciągnąć pierś z kaczki z zamrażalnika (bo jakaś jedna się ostała jeszcze), pokroić pomidora i.. no właśnie. Sklep na „L” dodał do swojej oferty zieleninę pod postacią jarmużu. Wzięłam, bo dawno nie jadłam. Chipsy miały być. Takie dobre, bo z tahini. Tylko jedno z praw Murphiego musiało zadziałać – tahini się skończyła.

Duszony jarmuż z dynią

jarmuz duszony


  • 200 g dyni
  • jarmuż (ok. 75 g)
  • 1 ząbek czosnku
  • olej kokosowy
  • Przyprawy: sól, kurkuma

Rozgrzać olej kokosowy na patelni. Wrzucić posiekany drobno czosnek i obsmażyć przez 2 minuty mieszając. Dodać pokrojoną w kostkę dynię i mieszając smażyć przez 3 minuty.

Jarmuż umyć na sitku i oddzielić grube łodygi. Liście dorzucić na patelnię, zamieszać i podlać odrobiną wody. Doprawić solą i dusić pod przykryciem przez 10 minut. Po tym czasie dodać kurkumę i poddusić całość przez chwilę.


Wpasowało się idealnie do smażonej pierwsi kaczki. Wprawdzie moje ‚nie chce mi się’ rozwinęło się do ‚a jednak coś wykrzesam’, ale warto było. Wygląda jak smakuje – pięknie.

kaczka i jarmuz

Zapiekanek czar – gratin.

Mój ulubiony sezon! Bakłażany, cukinia, dynia i soczyste pomidory na wyciągnięcie ręki. Cena zachęca, kolory warzyw czarują i nie pozostaje nic innego tylko tworzyć. Szukając inspiracji natknęłam się na gratin z bakłażana w internetach. Pomysł sam w sobie zacny – tylko te ziemniaki. Mimo światłowstrętu i skrętu kiszek zapragnęłam jednak dziś poeksperymentować.

Gratin sezonowy

gratin1


  • 1 bakłażan
  • 1 pomidor
  • ½ cukinii
  • 1 cebula
  • 5 pieczarek
  • Przyprawy: sól, pieprz
  • 1 łyżeczka mąki kokoswej
  • Olej kokosowy

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni na termoobiegu.

Bakłażana pokroić w talarki o grubości około 1,5 centymetra. Natłuścić olejem kokosowym, posolić i równomiernie rozłożyć na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Zapiekać przez około 10 minut.

W tym czasie na patelni rozpuścić olej kokosowy i zeszlić cebulę pokrojoną w piórka. Dorzucić poszatkowane dowolnie pieczarki, posolić i podsmażyć całość około 5 minut.

Pomidora oraz cukienię pokroić w krążki. Na dno naczynia żaroodpornego wyłożyć wpierw cebulę z pieczarkami i na tym ułożyć na przemian bakłażana wyciągniętego z piekarnika, pomidora oraz cukinię. Doprawić, położyć na wierzchu „listki” oleju kokosowego i posypać mąką kokosową. Zapiekać około 15 minut w 200 stopniach.

gratin2gratin3


Mam dziwny sentyment do zdjęć dymiących potraw.

Kubek „nocnik” to natomiast pamiątka, jedna z bardziej wyjątkowych bo najnowsza. Kubki uwielbiam pod każdą postacią – tylko takie wyjątkowe.

Warzywa psiankowate 2015

Dyniowczak!

Celebracja niedzieli słodkim śniadaniem. Pomysł zrodził się w mojej głowie już wczoraj, a dziś został wcielony w życie. Na talerzu wylądował omlet z dynią, drogą dedukcji skoro ten z marchewką był marchewczakiem to ten powinien nazywać się dyniowczakiem.

Omlet dyniowy

dyniowczak


  • 200g dyni
  • 2 jajka
  • 1 łyżka wiórków kokosowych
  • 1 łyżeczka mąki konopnej
  • Tłuszcz do smażenia (smalec, olej kokosowy)
  • Dodatkowo: miód, dżem 100% i/lub świeże owoce

Dynię zetrzeć na tarce o grubych oczkach i przełożyć do miski. W osobnej miseczce rozmieszać jajka z wiórkami i mąką. Wlać masę jajeczną do miski z dynią i dokładnie wymieszać.

Na patelni rozgrzać tłuszcz. Przełożyć dynię z jajkiem i równomiernie rozsmarować. Smażyć pod przykryciem na średnim ogniu do zrumienienia (około 5-8 minut), następnie przerzucić na drugą stronę za pomocą talerzyka. Przytrzymać na patelni około 5 minut.

*Wierzch posmarować dżemem lub miodem. Zjadać w towarzystwie świeżych owoców.


Udało mi się wykorzystać pierwszą z przywiezionych pamiątek: miód z migdałami. Sam słód nie powala na kolana, bo nie jest rzepakowy, ale migdały obłędne.

pamiatki