Ruszam w miasto – Moo Moo Steak & Burger Club

Rzadko, ale jednak zdarza się że mam dość gotowania i chciałabym żeby ktoś ugotował za mnie. Mało jest jednak miejsc, w których wiem że zjem smacznie i bezpiecznie. Zdarzało się, że z pozoru odpowiednia potrawa niestety gdzieś na etapie przyrządzania stykała się z tym przez co czuję się źle. Trudno, nie widzę tutaj nigdzie złośliwości – jednak z czasem można stracić zaufanie. M. wpadł jednak na najlepszy z możliwych pomysłów: chodźmy na steka! Z początku kombinowaliśmy, szukaliśmy po Krakowie odpowiedniego miejsca a skończyło się jak zawsze, na tym co już sprawdzone:

Moo Moo Steak & Burger Club (Świętego Krzyża 15, 31-028 Kraków)

http://www.moomoo.com.pl/

moomoo_sciana

Miejsce, które idealnie wpisuje się swoim wyglądem w moją estetykę – minimalistyczne, stylowe i takie po prostu przytulne. Mimo wybijającej się czerni/bieli nie ma tam chłodu, który często towarzyszy miejscom monochromatycznym. Ogólnie jest tak, że Moo Moo robi wrażenie! Może nie jest to miejsce wielkie powierzchniowo, ale chce się tam siedzieć jak najdłużej. Jak to już bywa stolik wybierałam ja, no i wybrałam w kącie sali – z dala od dużych okien, czego w tym momencie żałuję. Następnym razem usiądę tak, żeby móc widzieć ulicę. Dotarliśmy do Moo Moo o godzinie 13:00, więc nie było problemu z miejscem siedzącym, wychodząc jednak po ponad godzinie wszystkie stoliki były zajęte.

Do momentu otrzymania karty zastanawiałam się nad tym czy mam aż tyle apetytu żeby jeść przystawkę i doszłam do wniosku, że jednak: nie. Zrezygnowałam z przystawki na rzecz drugiego dodatku do steku, wybranego swoją drogą już kilka dni wcześniej studiując Menu na stronie internetowej.

stek_moomooNew York Steak z pieczonym batatem i pieczonymi warzywami poziom wysmażenia: rare.

set_moomooMoo Moo Beef Set z ziemniakiem w folli i z dipem czosnkowym poziom wysmażenia: medium

Do picia herbata jaśminowa i sok świeżo wyciskany z owoców. 

Oczywiście nie ograniczyłam się tylko do swojego talerza. To byłoby za proste, M. musiał się podzielić z wzajemnością. Także spróbowałam wszystkiego co było nam przyniesione tego dnia. Czas oczekiwania przyjemnie mnie zaskoczył – bo nawet nie zdążyłam zgłodnieć od patrzenia na stolik obok posiadający burgery. Napiłam się herbaty (Wam też zawsze z tych małych imbryczków woda się wylewa?), przeprowadziłam miłą konwersację ze ślubnym i już miałam to czego nie mogłam się doczekać. Jak było? Smacznie, a nawet lepiej. Stopień wysmażenia idealny, może delikatnie przetrzymane mięso dla mnie ale to chyba wynika już z osobistej preferencji. Chyba następnym razem powinnam wziąć blue lub po prostu tatar mi się marzy. M. był natomiast bardzo zadowolony. Na jego talerzu był zarówno rostbef, antrykot jak i polędwica, stopień wysmażenia – w sam raz. Można powiedzieć, że moja paleo maruda była zadowolona :). O mięsie tyle wystarczy, nie ma co pisać więcej o czymś co jest doskonałe. Dodatki w moim przypadku też były dobrane fajnie, moja ulubiona marchewka i pietruszka w towarzystwie batata była upieczona tak jak należy. Nie za miękka, nie za twarda lekko pochrupywała. Zapomniałam o maśle czosnkowym! Ano było i też zacne. Po spróbowaniu wszystkiego muszę przyznać, że wciąż moją ulubioną częścią krowy jest Rostbef.  

stek2_moomoo

Stosunek ceny do jakości? Przyjemny. Miło się patrzyło na końcowy rachunek, który wcale nie wzbudził palpitacji serca. Rozłóżmy to na czynniki pierwsze:

  • Stek – 40 PLN (200g)
  • Set M. – 50 PLN (300g)
  • Dodatki – 8 PLN (za jeden)

Czyli całość wyszła nas 114 PLN bez napojów. Akceptowalne biorąc pod uwagę, że oboje byliśmy przyjemnie najedzeni. Polecam Moo Moo wszystkim, którzy chcą zjeść dobrze przyrządzony posiłek, nie zbankrutować i na koniec wrócić po jeszcze – my z M. wrócimy jeszcze na pewno nie jeden raz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s