Platan z marchewką.

Wygląda jak banan, pachnie jak banan a w smaku jednak nie banan – tak ja też zdobyłam platana (plantana jak wolicie). Tak samo też jak pewnie większość ludzi, którzy nabyli go razem ze mną w Auchan – no nie miałam pojęcia, z której strony się za to wziąć. Wpierw pomocy szukałam u największej fanki Platanów w małym świecie Paleo: Jaskiniowej. Dzięki temu dowiedziałam się, że mój zielony kolega jest teraz bardziej jak warzywo (ziemniak), więc tak go wykorzystałam.

Platan z marchewką

plantan_1

  • 1 platan (zielony)
  • 1 marchewka
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • pół szklanki wody
  • przyprawy: sól, pieprz, suszone pomidory z czosnkiem niedźwiedzim

Platana obieramy ze skórki, marchewkę obieramy. Ścieramy oba warzywa na tarce o grubych oczkach. Na patelnie rozpuszczamy masło klarowane.

Wrzucamy starte warzywa, doprawiamy i lekko podsmażamy. Dolewamy wody (wpierw 1/4 szklanki), dusimy pod przykryciem. Jeżeli okaże się, że wody jest za mało i platan przywiera nam do patelni – dolewamy wody. Całość robi się ok 10-15 minut, aż platan lekko ściemnieje.

plantan_2

Znacie mnie, nie umiem komplikować sobie życia w kuchni. Mam taki bałagan wszędzie wkoło, że akurat w tej sferze życia jestem już prawie pedantką. Wybieram proste i oczywiste rozwiązania. Wpierw muszę poznać smak – kombinować będę później. Ah! Jeszcze jedno: banan zielony czyli właśnie platan to nie to samo co niedojrzały zielony banan :) Poniżej zdjęcie porównawcze – jak leżą obok – widać różnicę.

platan_banan

Niestety dziś mogę już stwierdzić: zielony platan nie dla mnie. Jaskiniowa pisze, że zielony pełen skrobi jak ziemniak – no cóż, jelita potwierdzają.

Reklamy

2 thoughts on “Platan z marchewką.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s