Bananowe płaskie ciasto (paleo).

Miał być chlebek bananowy, ale wyszedł ‚shortbread’. Przynajmniej tak to wyglądało. Oczywiście nic w kuchni nie dzieję się przez przypadek i w sumie tak właśnie powstają najlepsze potrawy. Są one zdecydowanie wymiałczane – miał być, ale w połowie drogi koncepcja się zmieniła. Jak wygląda to ciasto? Jak każde paleo ciasto na mące kokosowej: płaskie, zbite i słodkie od bananów i miodu. Specjalnie wstawiłam je jeszcze do lodówki żeby zyskało na tym zbiciu i zrobiło się lekko wilgotne.

Bananowe płaskie ciasto.

bananowiec_1

  • 2 banany
  • 3 jajka (średniej wielkości)
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 1/2 łyżki miodu (*opcjonalnie)
  • 3 łyżki mąki kokosowej
  • garść nerkowców
  • łyżeczka kruszonych ziaren kakao
  • szczypta soli

1. Oddzielić białka od żółtek i ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Banany rozgnieść widelcem (lub zmielić przy pomocy blendera) z rozpuszczonym olejem kokosowym i miodem jeżeli używamy. Do ubitych białek dodawać pojedynczo żółtka, a następnie delikatnie wmieszać rozbełtane banany. Na końcu obserwując konsystencję dodawać mąkę kokosową – najlepiej dodać 2 łyżki i jeżeli ciasto jest rzadkie dodać 3 łyżkę.

2. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Przełożyć ciasto do okrągłej foremki (średnica ok. 24 cm), posypać orzechami oraz kakao i wstawić do pieca na około 15 minut. Po tym czasie ciasto wyjąć z piekarnika i wstawić do lodówki na minimum godzinę.

bananowiec_3

 

 

Reklamy

Placki z cukinii (wege!).

Od miesiąca mój budzik ma cztery łapy, zimny nos oraz funkcję wibracji dźwiękowej – innymi słowy kot dostał prawo wstępu do sypialni. Wymusiła na mnie zasypianie na brzuchu oraz wczesne wstawanie w weekendy (w tygodniu na szczęście obie wstajemy do życia o tej samej godzinie). M. jest traktowany bardziej łaskawie – póki kot nie galopuje po mieszkaniu to może spać. Wracając jednak do genezy placków: obudziła mnie dziś o 5 rano, w sobotę, pierwszy dzień długiego weekendu. Musiałam sobie dogodzić i postać dłużej nad garami aby oszczędzić sąsiadom zgłoszenia znęcania się nad zwierzęciem.

A przy okazji same placki są wegetariańskie! To nie pierwszy raz – no ale musiałam to uczcić specjalnym tytułem.

Placki z cukinii

placki_cukinia_2.jpg

  • 1 cukinia
  • 2 jajka
  • 1 łyżka mąki naturalnie bezglutenowej (u mnie – kokosowa)
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego
  • Przyprawy: sól, pieprz, suszone pomidory z czosnkiem niedźwiedzim

1. Cukinię zetrzeć na najmniejszych oczkach tarki (wcześniej dokładnie umyć i zależnie od upodobań obrać lub nie). Odcisnąć delikatnie nadmiar wody, wbić jajka, dodać mąkę i przyprawy. Wymieszać dokładnie do połączenia składników (masa powinna być dość zwarta, nie lejąca jak ciasto na naleśniki).

2. Na patelni rozgrzać olej kokosowy i nakładać placki – jedna łyżka, jeden placek.Smażyć pod przykryciem, aż zetną się z wierzchu i przełożyć na drugą stronę. Przytrzymać na patelni aż się zarumienią.

placki_cukiniaplacki_cukinia_gama

.

.

.

*A poniżej całe śniadanie – w całości już nie wege.

 

Borówkowa siemianka

Borówka amerykańska. Czemu akurat użyłam jej? Bo była na promocji. Kolacyjnie więc wykorzystałam zarówno borówki jak i znalezione w Kuchniach Świata Real Thai w wersji Organic! Swoją drogą mam wrażenie, że jest ono mniej intensywne i kremowe co akurat mnie odpowiada bardzo. Niestety zbyt duża intensywność mleka kokosowego powodowała u mnie czasem ból brzucha i/lub ‚ociężałość’ – teraz czuję się dobrze i stwierdzam, że bardzo mi pasuje 60% kokosa.

Borówkowa siemianka z surowym kakao

borowkowa_1

  • 1 szklanka mleka kokosowego (u mnie pół na pół z wodą)
  • 1 jajko (lub samo żółtko)
  • 1 łyżka siemienia lnianego
  • 1 łyżka wiórków kokosowych
  • 2 szczypty kruszonego surowego kakao
  • Borówki amerykańskie (w ilości dowolnej)
  • tahini do polania
  • opcjonalnie do osłodzenia: 1/4 łyżeczki miodu

1. Mleko kokosowe i garść borówek podgrzać aż zacznie bulgotać. Zmielić w młynku do kawy siemię, wiórki i kruszone kakao (jeżeli nie macie młynka wszystkie te produkty można kupić już mielone lub w przypadku wiórków i kakao – pominąć). Dodać do gotującego się mleka i zmniejszyć grzanie do minimum. Dokładnie wymieszać i podgotować przez 3-5 minut. Jajko rozbełtać w osobnej misce, zdjąć garnuszek z ognia i wmieszać masę jajeczną. Przełożyć do miski. Posypać borówkami w dowolnej ilości, polać tahini i schować do lodówki na ok. 30 minut.

borowkowa_2

Zjadłam na kolację, bo miałam ochotę. Będzie to jednak również dobra alternatywa dla śniadania lub deseru – ogólnie uważam, że jak lubicie tak zjedźcie. Byle nie codziennie. Siemianka zdecydowanie (tak jak budyń kasztanowy) należy do posiłków z kategorii: gdy najdzie mnie ochota! Jeżeli tak jak mnie zdarza się Wam zjeść typowy deser na kolację – to właśnie jest to.

organic_real_thai

To właśnie TO mleko!