Omlet marchewkowy z bananem

Wracam powoli do korzeni, bo od zawsze chodziło o to żeby było prosto i z przytupem. Robiąc rano marchewczaka (pierwszego od miesiąca) przypomniałam sobie, że rok temu przecież to właśnie on święcił triumfy. Poznajcie więc moje śniadanie, na słodko bo są takie dni kiedy mięso nie wchodzi i cały dzień owoce za mną chodzą.

Omlet marchewkowy z bananem

omlet_banan_marchew

  • 1 banan
  • 1 marchewka
  • 2 jajka
  • 1 płaska łyżka mąki kokosowej
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego (lub ghee)

1. Marchewkę zetrzeć na małych oczkach tarki. Rozgrzać patelnię. Banana rozbełtać widelcem (nie mielić blenderem), wymieszać z jajkami oraz marchewką. Dodać mąkę kokosową i połączyć dokładnie składniki.

2. Roztopić tłuszcz na patelni i wyłożyć powstałą masę. Smażyć pod przykryciem do momentu aż zetnie się z wierzchu. Następnie przełożyć na drugą stronę za pomocą talerzyki i podsmażyć jeszcze przez 2 minuty (lub krócej, bez przykrycia do zrumienienia).

Uwaga! Łatwo się przypala przez banana, a raczej przez cukry które tenże w sobie zawiera więc to nie jest potrawa: zostawiam i nich robi się samo.

omlet_banan_marchew_2

Reklamy

2 thoughts on “Omlet marchewkowy z bananem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s