Pigwa w miodzie.

Dostałam od mamy. Małe, żółte i takie jakby coś pomiędzy jabłkiem a cytryną. Klejące niemiłosiernie i w sumie tylko kilka sztuk (więcej nie chciałam). Mama poinformowała mnie w międzyczasie, że robi z tego syrop do herbaty, najlepszy na przeziębienie. Postanowiłam nie być gorsza – mój zapał wzrósł kiedy okazało się, że rodzicielka robi na cukrze. Białym. Zaraza i zło w jednym, zrobię inaczej pomyślałam.

Słów kilka wstępu jednak. Pigwa! Mały magazyn witamin ze szczególnym naciskiem tą najbardziej pożądaną jesienią: C. Wspomaga nie tylko odporność, ale też może działać cuda z naszym układem trawiennym. Podobno (bo się nie odważyłam) najwięcej dobrego robi macerat z nasion (pomaga w zgadze, refluksie i łagodzi niestrawność). Z pestek robi się również nalewkę o wdzięcznej nazwie pestkówka. Same owoce w tej materii też są niczego sobie: pobudzają trawienie i wzmacniają wątrobę. Najlepiej zbierać je w okresie pierwszych przymrozków, ale październik to własnie ich moment. Wszystko jest pięknie i cacy póki nie spróbujemy pigwy, ponieważ ma ona hiper kwaśny smak (te przymrozki podobno mogą załagodzić, podobno). Jak więc zachować te wszystkie dobrości z pigwy bez gotowania, a jednocześnie być w stanie ją zjeść bez ‚latającej’ powieki. Syropy! Bez pasteryzacji można je przechowywać nawet 3 tygodnie w lodówce, możecie oddzielić sam płyn lub tak jak ja zachować części pigwy (uwielbiam je chrupać).

Pigwa w miodzie (proporcje)

pigwa_3.jpg

  • 1/2 kg pigwy
  • 3 łyżki miodu

1. Pigwy dokładnie umyć, aby pozbyć się kleistego nalotu (który jest całkowicie naturalny!). Można je obrać, ale nie jest to koniecznością. Następnie pokroić na ćwiartki, wyciąć gniazda nasienne i pokroić na mniejsze kawałki. Przełożyć do słoika.

2. Jeżeli macie miód w postaci stałej, trzeba go roztopić w kąpieli wodnej. Uważajcie, żeby go nie podgrzać za mocno – tylko tyle żeby był płynny. Zalać pigwy w słoiku i dokładnie wymieszać. Słoik zakręcić i odstawić na 2-3 dni w przytulne miejsce. Co jakiś czas wstrząsać słoik aby wymieszać dokładnie miksturę w środku.

Koniecznie przechowujcie (po 3 dniach odstania) w lodówce lub zapasteryzujcie! 

Pigwy puszczą sok dość szybko, ale trzeba jeszcze czasu aby składniki się ‚przegryzyły’. Tak powstały syrop można dodawać do lekko przestudzonej herbaty, deserów lub jeżeli macie odwagę pić. Można go odcedzić, można zapasteryzować (ale wtedy temp. zabije część dobrości) lub można chrupać do woli pigwy. Ogólnie mam nadzieję, że dzięki pigwom z miodem przetrwacie przesilenie jesienne bez przeziębień, mojej mamie się udaje od jakiegoś czasu :)

Łapcie jeszcze wartości odżywcze!

Wartości odżywcze pigwy (w 100 g)

Wartość energetyczna – 57 kcal
Białko ogółem – 0.40 g
Tłuszcz – 0.10 g
Węglowodany – 15.30 g
Błonnik – 1.9 g

Witaminy

Witamina C – 15.0 mg
Tiamina – 0.020 mg
Ryboflawina – 0.030 mg
Niacyna – 0.200 mg
Witamina B6  – 0.040 mg
Kwas foliowy –  3 µg
Witamina A – 40 IU

Minerały

Wapń – 11 mg
Żelazo – 0.70 mg
Magnez – 8 mg
Fosfor – 17 mg
Potas – 197 mg
Sód – 4 mg
Cynk – 0.04 mg

Źródło danych: USDA National Nutrient Database for Standard Reference

*Wersja jest i tak kwaśna – bo tak lubię, jeżeli chcecie więcej słodyczy to więcej miodu nie zaszkodzi.


Jemy sezonowo! Jesień

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s