Babeczki gryczane słodzone bananem

Szybki przepis, bo i na szybko robiony. F. chciał coś upiec w sobotę, a w domu jedno jajko, zero miodu i ‚już nie żółty, ale jeszcze nie alkoholowy’ banan. Wymyśliłam na szybko co z czym połączyć i wyszło całkiem, całkiem. Do tego nowość sklepowa pod postacią dżemu 100% z Rokitnika i można powiedzieć, że osiągnęłam pewną błogość przed zmianami w życiu. Na jedną babeczkę idą dwie łyżki ciasta i pół łyżeczki dżemu – dało mi to z podanych składników 3 spore muffinki.

Babeczki gryczane słodzone bananem

babeczka_gryczana_bananowa

  • 1 banan
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki gryczanej
  • 1 łyżeczka mąki kokosowej
  • 1 łyżeczka wiórków kokosowych
  • 1 łyżka rozpuszczonego oleju kokosowego
  • Dżem 100% – jakikolwiek, chociaż Rokitnik podbił moje serce

1. Banana rozgnieść widelcem i zmieszać dokładnie z jajkiem i olejem kokosowym. Dodać sypkie składniki i połączyć do powstania grudkowatej masy – nie musi być dokładnie, tak tylko żeby całość stanowiła zwartą masę.

2. Piec rozgrzać do 200 stopni. Do przygotowanych foremek na muffinki przełożyć łyżkę ciasta, na środku ułożyć pół łyżeczki dżemu i przykryć z góry drugą częścią ciasta. Delikatnie ugnieść boki rantem łyżki. Piec przez 15 minut, następnie przełożyć do wystygnięcia.

* schowałam je przed kotem do lodówki i okazały się jeszcze lepsze niż na ciepło!

babeczka_gryczano_bananowa_2

Babeczka na raz – bez jaj!

Mam dziś małe święto, a dokładniej przekroczyłam magiczną liczbę 1000 obserwujących na facebook’u :) Dziękuję Wam za zaufanie i chęć gotowania razem ze mną, jak zakładałam bloga nie spodziewałam się więcej polubień jak mam rodziny i znajomych – a tutaj aż tyle! To Wy tworzycie to miejsce tak naprawdę, bo ta liczba daje mi siłę żeby starać się bardziej. Świętuję więc, babeczką na raz.

Babeczka na raz – bez jaj.

babeczka.jpg

  • 1 banan
  • 1 łyżeczką mąki kokosowej
  • 1 łyżeczka mąki kasztanowej
  • 1 łyżeczka rozpuszczonego oleju kokosowego
  • 1 kostka gorzkiej czekolady (powyżej 85%)

1. Banan rozgnieść widelcem. Wymieszać dokładnie z mąkami oraz olejem. Czekoladę pokruszyć na mniejsze kawałki i wmieszać w babeczkową masę.

2. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni, piec w formie na muffinkę przez 15 minut. Zjadać na ciepło!

babeczka_2

Dziękuję Wam jeszcze raz!

Gulasz wołowy z wolnowaru.

Od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie wołowina. Przypominając sobie stare przepisy pomyślałam o gulaszu – jednak nie chciałam żeby było zbyt prosto. Tyle razy już robiłam go w klasyczny sposób, po prostu chciałam tym razem przekombinować. Tak narodził się pomysł wsadzenia woła do wolnowaru. Pierwsze sygnały jednak nie były optymistyczne, nie znalazłam dobrych relacji z tego eksperymentu. To ktoś pisał, że mięso twarde jakieś takie, żyłowate – trudne w obróbce w ten sposób. Nie zraziłam się, a pomoc przyszła nieoczekiwanie z facebook’a. Obserwujecie bacznie mam nadzieję mój profil i widzieliście ostatnio udostępniony przeze mnie film? Spróbowałam! Po swojemu, oczywiście.

Gulasz wołowy na czerwono (wolnowar)

gulasz_wolowy_2.jpg

  • 0,5 kg mięsa wołowego 
  • 1/3 szklanki coconut aminos (oryginalnie był sos sojowy, nie używam)
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 1 średni batat
  • 2 marchewki
  • 1 czerwona papryka
  • Przyprawy: bazylia, kurkuma, pieprz ziołowy, sól

1. Nagrzać wolnowar. Mięso pokroić w paski o grubości około 1-2 cm. Do misy wlać coconut aminos oraz dodać 3 łyżki oleju kokosowego. Doprawić (nie dodawać jeszcze soli) i  wrzucić mięso, dokładnie wymieszać i gotować przez 3 godziny na poziomie low.

2. Batata i marchewki pokroić w kostkę, natomiast paprykę w paski. Dodać do mięsa, przemieszać i zostawić na godzinę (poziom low). Po upływie tego czasu doprawić solą, podkręcić na high i gotować jeszcze przez 15 – 30 minut.

gulasz_wolowy_1

Et voila! Nieskromnie powiem, że to chyba najlepsze mięso jakie wyszło w ostatnim czasie spod mojej ręki. Krucha wołowina z lekko chrupiącą marchewką i idealnym batatem – więcej takich inspiracji, proszę!