Kaczka z wolnowaru.

Trochę mnie nie było. Za mną najbardziej intensywny okres tego roku, ale wszystko wskazuje na to że teraz będzie już spokojniej. Jednak potrzebuję odpocząć, nie mam chęci do stania nad garami dłużej niż to potrzebne – wolę spać. Przemęczenie dało o sobie znać. Znów ratuje mnie wolnowar i trochę szczęścia – wiedziona przeczuciem kupiłam jednego z mniejszych ptaków – wszedł na styk.

Kaczka z wolnowaru

kaczka

  • 1 kaczka cała (moja miała schowaną w środku szyję – taka niespodzianka)
  • Olej kokosowy do natarcia
  • Przyprawy: sól, pieprz, bazylia

Kaczkę natrzeć olejem kokosowym, posypać przyprawami i odstawić do lodówki na około godzinę.

Rozgrzać wolnowar na poziomie 2, wsadzić kaczkę do gara i zostawić na poziomie 1 na około 12-14 godzin. Obróciłam na drugą stronę kaczkę raz – po około 3 godzinach w garze.

kaczka2kaczka1


Po tym czasie kaczka się dosłownie rozpada, więc wyszło coś na kształt pulled duck! Dla mnie petarda.. no i w lodówce chłodzi się pół litra tłuszczu spod wolnowarzenia. Obiadów a obiadów, a ja wyspana jestem.

 

Pieczyste – mielona cielęcina z pietruszką.

Chociaż uwielbiam pieczeń rzymską to wydaje mi się, że to jajko w niej to zbytek szczęścia. Samo mięso z cebulą i czosnkiem to znów wydawało mi się za mało. Właśnie w takich momentach rodzi się we mnie poszukiwać skarbów. Otwieram lodówkę i stoję jak przed telewizorem szukając natchnienia. Buraki to za dużo roboty – no i te dłonie na różowo. Marchewkę już trzymałam w ręce, ale chochlik z tyłu głowy podpowiadał, że przecież miałam nie szaleć z pomarańczowym. Trzecia w kolejności była pietruszka. Idealnie: rąk nie ubrudzę i nie namęczę się, bo wystarczy wyszorować porządnie.

Pieczona pietruszkowa cielęcina

pieczysta cielęcina


  • 1 średni korzeń pietruszki
  • 500g mielonej cielęciny
  • Przyprawy: sól, pieprz, bazylia
  • 1 jajko
  • cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • olej kokosowy 

1. Na oleju kokosowym podsmażyć poszatkowaną cebulę i czosnek. Odłożyć do przestygnięcia. Zetrzeć na tarce o drobnych oczkach pietruszkę. Rozgrzać piekarnik do 200 stopniu na termoobiegu.

2. W misce wymieszać dokładnie cielęcinę, cebulę z czosnkiem, startą pietruszkę i jajko. Przyprawić do smaku według uznania. Natrzeć olejem naczynie żaroodporne, przełożyć mięso i wyrównać. Wstawić do piekarnika i zapiekać przez 40 minut zmniejszając nagrzanie do 180 stopni. Na ostatnie 10 minut przełączyć termoobieg na grill.

boczek pieczystego


Życie zweryfikowało – dwie porcje obiadowe i zostało jeszcze trochę na kolację. To ja rozumiem.

Wiosenna wątróbka.

A na wszelkie pogody i niepogody duszy mej – wątróbka. Szybko się robi, nie przysparza zawodów i zawsze, ale to zawsze smakuje. Trochę to dziwne biorąc pod uwagę jak bardzo kiedyś jej nie lubiłam. Minęło mi.

Wątróbka wiosenna

wątróbka


  • 0,5 kg wątróbki z indyka
  • 1/2 brokuła
  • 2-3 cebule dymki razem z zieleniną
  • 1 łyżeczka curry
  • Przyprawy: sól, pieprz, bazylia
  • tłuszcz do smażenia

1. Wątróbkę opłukać, zdjąć błonki i pokroić delikatnie na mniejsze kawałki. Cebulę dymkę poszatkować dowolnie, zieleninę pokroić i odłożyć na bok razem z różyczkami brokuła.

2. Na rozgrzanym na patelni tłuszczu zeszklić cebulę i dodać wątróbkę. Doprawić przyprawami oraz curry i obsmażyć z każdej strony (zajmuje to kilka minut). Dodać brokuła, podlać 1 łyżką wody i dusić pod przykryciem przez 15 minut. Po tym czasie dorzucić poszatkowaną zieleninę, przykryć pokrywą i trzymać na średnim grzaniu przez około 5 minut.


To mój obiad do pracy więc nie wylądował na talerzu tylko bezpośrednio w pudełku. Nie obserwowałam sąsiednich okien, ale myślę że widok mnie na balkonie w piżamie robiącej zdjęcia pudełku z jedzeniem mógł być tym co poprawiło kilku sąsiadom krakowskie bure dni. Rześkie, ale wciąż bure dni.