Gulasz z serc drobiowych

Ostatnie tygodnie nijakiej pogody sprawiały, że nie miałam ani siły ani ochoty tworzyć nowych rzeczy. Zarówno w kuchni jak i w życiu codziennym. Pojawiła się pewna stagnacja której nijak nie umiałam przełamać. Jednak wyszło słońce! I już, już powoli wiosna gości nie tylko za oknem ale i w moim wnętrzu. Kuchenne ‚mojo’ wraca :). Zaczęło się od kupienia krajalnicy spiralnej (wreszcie!), a potem to już potoczyło się samo.

Gulasz z drobiowych serc

Gulasz_z_serc

  • 0,5 kg serc drobiowych
  • 1 bakłażan
  • 250 g pieczarek
  • szklanka passaty
  • łyżka oleju kokosowego
  • 1 marchewka
  • *opcjonalnie: cebula
  • Przyprawy: sól, pieprz ziołowa, bazylia

1. Pieczarki oraz bakłażana pokroić w drobną kostkę, cebulę jeżeli używamy poszatkować. Serca oczyścić i przekroić na połowy – dokładnie wypłukać.

2. Na rozgrzanej patelni rozpuścić olej kokosowy (zeszklić cebulę jeżeli używamy). Pieczarki podsmażyć do momentu jak puszczą wodę, wrzucić bakłażana, posolić i dokładnie wszystko wymieszać. Dusić razem pod przykryciem przez 10 minut i dolać passatę. Dusić kolejne 10 minut bez przykrywki i przełożyć do miski na czas przygotowywania serc.

3. Na patelnię (tą samą, bez mycia) wrzucić serca, przyprawić i obsmażyć dobrze z każdej strony mieszając od czasu do czasu. Wlać sos z miski i dusić całość przez 10 minut. Po tym czasie gulasz jest już gotowy, jeżeli sos jest zbyt rzadki najlepiej będzie go odparować, nie zagęszczać niczym.

4. Z marchewki zrobić makaron – obieraczką, strugaczką do warzyw lub krajalnicą spiralną. Podawać razem.

gulasz_z_serc_1

*jak widać zjadłam z kiełkami, jeszcze :)

 

Reklamy

Czas okazał się zbędny – żeberka w musztardzie z miodem.

Klasyk. Chodziły za mną żeberka od jakiegoś czasu, ale właśnie brak mi było go aby je zrobić. A potem nagle olśnienie – mam wolnowar! Nie potrzebuję czasu, potrzebuję żeberek.

Żeberka w musztardzie z miodem.

zeberka


  • 0,5 kg żeberek
  • 1 cebula
  • 1 łyżeczka musztardy dijon
  • 1/2 łyżeczki miodu (np. rzepakowego)
  • 3 łyżki roztopionego oleju kokosowego
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • sól, pieprz

1. Żeberka pokroić na mniejsza kawałki z jedną kostką po środku. Przygotować marynatę: wymieszać musztardę, 2 łyżki oleju oraz przyprawy. Dokładnie obtoczyć żeberka i wstawić do lodówki na minimum 2 godziny.

2. Rozgrzać wolnowar posmarowany w środku olejem kokosowym. Na patelni obsmażyć z obu stron delikatnie żeberka i przełożyć do garnka wolnowaru. Nie myć patelni! Zeszklić na niej cebulę pokrojoną w piórka i również wrzucić do maszyny. Zalać wszystko pozostałą marynatą (jeżeli została).

3. Ustawić wolnowar na poziom „1” i przestać przejmować się na 10 godzin. Można obrócić żeberka w trakcie gotowania.

zeberka 2


Ostatnie zawirowania okołotreningowe sprawiły, że jeszcze dochodzę do mojego sposobu. Musiałam przeorganizować swoją kuchnię i na początku szło mi nieudolnie. Wylądowałam bez obiadu przez kilka dni, bo wracałam za późno i zbyt zmęczona żeby jeszcze coś gotować. Teraz wydaje mi się, że mam plan – dobry plan.

Odpalam piekarnik – wołowina z pieczoną papryką.

Piekarnik znów świętuje u mnie renesans, a wszystko przez dynię. Bo pieczoną lubię najbardziej. Raz rozpalony żar w piecu nie może jednak się zmarnować, trzeba wykorzystać go i upiec co się tylko da.

Wołowina z pieczoną papryką

wolowina z papryka


  • ok. 350 g wołowiny (np. łopatka lub polędwica)
  • 1 cebula
  • 5 pieczarek
  • 1 czerwona papryka
  • 1 ząbek czosnku
  • imbir
  • olej kokosowy
  • Przyprawy: sól, pieprz

Wołowinę pokroić w cienkie paski, ważne żeby kawałki były raczej mniejsze. Poszatkować cebulę i zetrzeć na tarce ząbek czosnku i obrany imbir (tyle ile lubicie, ja miałam kawałek wielkości ząbka czosnku, dużego). Piekarnik nastawić na 200 stopni i do nagrzanego wstawić paprykę. Gdy większa część skórki nabierze czarnego koloru wyjąć i na 15 minut umieścić w foliowym worku – łatwiej się obierze. Pieczarki obrać i pokroić w pióra.

Rozgrzać olej kokosowy i podsmażyć przez 1 minutę cebulę, czosnek i imbir. Dorzucić mięso i mieszając smażyć przez około 4-5 minut, tak żeby każdy kawałek wołowiny był obsmażony z obu stron. Dorzucić pieczarki i dowolnie pokrojoną (obraną) paprykę. Smażyć całość mieszając od czasu do czasu aż sos się zredukuje. Doprawić solą i pieprzem, podsmażyć przez około minutę.

wolowina z papryka2


Tak jak już pisałam – miałam upieczoną dynię. Dużo dyni, bo to mój pomarańczowy przyjaciel. Najlepszy z najlepszych. Wołowinę tą można jednak zjeść z dodatkiem w postaci makaronu ryżowego i uzyska się namiastkę kuchni azjatyckiej. Małe liźnięcie tematu.