Makowiec migdałowy.

Totalna imporowizacja z kategorii: co my tu mamy. Jeszcze nigdy nie piekłam sama makowca więc było to podwójne wyzwanie.

Makowiec migdałowymakowiec_1

  • 1,5 szklanki maku mielonego
  • 2 łyżki mąki migdałowej
  • 0,5 łyżki mąki kasztanowej
  • 3 jajka
  • 1 łyżka oleju kokoswego
  • 1 łyżka miodu 
  • garść suszonych daktyli
  • garść orzechów włoskich

1. Mak oraz pokrojone daktyle namoczyć przez 30 minut – odlać nadmiar wody. Białka ubić na pianę ze szczyptą soli.

2. Żółtka dokładnie rozmieszać, rozpuścić olej kokosowy z miodem. Dodać namoczony mak z daktylami, mąki oraz olej kokosowy z miodem. Mieszać do połączenia składników i dorzucić orzechy włoskie. Delikatnie wmieszać ubite białka i przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia foremki.

3. Piec w 200 stopniach przez 20 – 25 minut. Po upieczeniu odstawić do całkowitego wystygnięcia (nie wyjmować z formy!) i zamknąć w lodówce na min. 30 minut.

Obiecałam M. że ciasto będzie wilgotne i udało mi się nawet bardziej niż chciałam. Stąd to odstawienie do lodówki, dzięki temu makowiec nie rozpada się po pokrojeniu. Wyciągnijcie go z foremki dopiero po schłodeczniu. Polecam polać go lukrem kokosowym, wtedy to będzie hit na stole! Gwarantuje.

ps. moja kochana babcia, która nie lubi miodu – nie wyczuła go w tym cieście i jadła ze smakiem <3

Kokosowe ciastka z miodem

Młody bardzo chciał upiec ‚ciastka magmowe’. Pełna zapału poprosiłam go o przeczytanie jakie to tajemnicze składniki chowają się za tą nazwą. Oto co otrzymałam: 3 kubki mąki i odrobina lawy. I weź tu bądź dobrym rodzicem. Obiecałam jednak, że upieczemy to upiekliśmy. Obłędnie słodkie od miodu bo F. uparł się żeby dać dużo. Może wreszcie zdobędę serca ciastkożerców.

Kokosowe ciastka z miodem

ciastki_2

  • 1 jajko
  • 1 łyżka miodu*
  • 1/2 szklanki mąki kokosowej
  • 1/4 kostki masła (50g zwykłego, ok. 75g klarowanego)
  • szczypta soli
  • opcjonalnie: daktyle, orzechy, wiórki kokosowe

Jajko, miód i masło umieścić w misie blendera i zmiksować na gładką masę. Dodać mąkę oraz sól i dokładnie wymieszać. Ciasto będzie miało zwartą, ale wilgotną konsystencję. Wstawić na 15 minut do lodówki.

Piekarnik nagrzać do 200 stopni, a na blaszce rozłożyć papier do pieczenia. Wyciągnąć ciasto z lodówki i formować w rękach kulki wielkości orzecha włoskiego (wyjdzie około 8). Układać na blaszce i rozpłaszczać delikatnie ręką do kształtu ciastek. Na wierzch każdego można powbijać opcjonalne dodatki.

Wstawić do piekarnika na 10 minut zmniejszając grzanie do 180 stopni. Po tym czasie wystudzić i można jeść.

ciastki_3ciastki_przedpieczeniem

*F. nalegał aby dać 2 łyżki miodu – za dużo. Jedna starczy :)

 

Sernik bezglutenowy

Rzadko jem nabiał. Szczególnie, że postanowiłam twarogi i jogurty potraktować dietą eliminacyjną. Nadszedł jednak moment kiedy trzeba spróbować znów i sprawdzić reakcję organizmu. A jak próbwać to na całego, nie? Święta to idealna okazja do upieczenia sernika. Podumałam i poszperałam trochę w poszukiwaniu natchnienia i tak powstał ten przepis. Czy będzie to mój ostatni sernik na dłużej czy może przepustka nabiałowa to się okaże. Mleka w każdym razie nie mam w planach.

Sernik bezglutenowy SONY DSC


  • 500g twarogu tłustego (najlepszy byłby pełnotłusty)
  • 3 jajka (w temperaturze pokojowej)
  • 2 łyżki mąki kokosowej
  • 3 łyżki mleczka kokosowego
  • 5 suszonych daktyli

1. Daktyle namoczyć w wodzie na minimum 30 minut. Odsączyć i odłożyć na bok.

(Sernik ten najlepiej jest od początku do końca mielić blenderem, ale można też osobno zmielić ser twarogowy (co najmniej dwukrotnie), osobno daktyle i po prostu gotowe półprodukty łączyć ze sobą. Ja robię całość blenderem od początku do końca.)

2. Ser umieścić w wysokiej misce i blenderem zmielić na gładko. Dodać mleko kokosowe i daktyle.  Blendować do połączenia składników. Wmieszać w masę twarogową mąkę kokosową.

3. Jajka dodawać pojedynczo i dokładnie mieszać całość po każdym. Dodawać następne dopiero gdy masa będzie jednolita.

4 Piekarnik nagrzać do 180 stopni na termoobiegu. Masę sernikową przełożyć do silikonowej foremki (w przypadku braku – nasmarować zwykłą olejem kokosowym i przelać delikatnie masę). Wstawić do piekarnika i piec 10 minut, po tym czasie zmniejszyć grzanie do 150 stopni. Po kolejnych 10 minutach zmniejszyć grzanie na 120 stopni i piec jeszcze 30 minut. Zostawić w piecu do ostygnięcia i odstawić do lodówki najlepiej na całą noc, a minimum 4 godzin.

SONY DSC


Dziś start detoksu cukrowego. Organizm sam się prosi, więc tym oto sernikiem żegnam ostatnie dni „wolności” i wykańczam daktyle. Chociaż brzmi to jak kara, to ja już się cieszę na kolejne wyzwanie, organizm mnie ładnie poprosił o ten detoks. Znów będę kombinować i pewnie powstanie kilka fajnych rzeczy ratunkowych. Chyba zrobię sobie detoks od kromki w 5 minut, bo ostatnio gości u mnie częściej niż omlet.

Śniadanie delikatne, bo wczorajszy dzień zostawił na mnie ślad lekkiej złego samopoczucia – siemianka lekiem na całe zło.