Ciasto marchewkowe – bezglutenowe

Obiecałam. Pieczenie zajmuje mi stosunkowo mało czasu, no ale – nie chce mi się. Bo potem zostaję sama z całym ciastem, tyłek rośnie i ogólnie chociaż jest smacznie to ile można. Tym razem jednak wiozę ciasto do rodziców, nie zostanę z tym sama.

ciasto_marchewkowe3

  • 4 jajka
  • 1 duża marchewka
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 1/4 szklanki mleka roślinnego
  • 1 kopiata łyżka miodu
  • szczypta soli
  • 4 łyżki mąki kasztanowej
  • 3 łyżki mąki jaglanej
  • 1 łyżka skrobi z tapioki
  • 1 łyżka mąki kokosowej
  • 2 łyżki wiórków kokosowych

1. Mąki przesiać razem. Olej kokosowy i miód delikatnie podgrzać w małym garnuszku, po zdjęciu z grzania dodać mleko roślinne i dokładnie wymieszać. Marchewkę zetrzeć na tarce z małymi oczkami.

2. Jajka z solą zmiksować na puch i powoli dodać ostudzoną miksturę z małego garnuszka. Gdy wszystko się dokładnie wymiesza dodać marchewkę z miksować chwilę na średnich obrotach. Mąki wsypywać powoli: po jednej łyżeczce. Na koniec wsypać wiórki i wmieszać łyżką w ciasto.

3. Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Ciasto przełożyć do foremki (silikonowa nie wymaga niczego, zwykłe trzeba nasmarować olejem kokosowym lub piec w papierze do pieczenia). Masę umieścić w piekarniku i piec przez ok. 40 minut na termoobiegu.

ciasto_marchewkowe2ciasto_marchewkowe

*Ciasto jak wszystkie ode mnie jest płaskie :). W celu napuszenia należy użyć sody z odczynnikiem kwaśnym.

Reklamy

Kakaowy budyń jaglany.

Przyszła jesień. Czuć to od kilku dni, ale dziś oficjalnie obwieścił to Facebook – dziękuję! Bo nie zauważyłam, że pada i jest zimno. Nagle z dnia na dzień pogoda zmusiła mnie do odłożenia w głąb szafy ciuchów (które mam wrażenie) ubrałam za mało razy. Czas wyciągnąć jesienne trepy. Nie poddaje się jednak smutkom i osładzam pogodowe zmiany budyniem. Jaglanym. Kakaowym. Jednoporcjowym.

Kakaowy budyń jaglany.

budyn_jaglany2

  • 1/4 szklanki kaszy jaglanej (suchej, przed ugotowaniem)
  • 1/3 szklanki mleka roślinnego (kokosowe, migdałowe itp.)
  • 1 banan
  • 1/2 awokado
  • 1 łyżeczka kakao
  • szczypta soli

1. Kaszę porządnie opłukać na sitku (można odstawić do namoczenia na ok. 6 godzin). W małym garnuszku zalać kaszę na ok. 0,5 cm ponad poziom wodą. Gdy kasza wchłonie wodę, dodać mleko roślinne. Podgotować na małym ogniu, aż jaglanka rozmięknie dobrze.

2. Przełożyć wystudzoną kaszę do misy blendera. Dodać resztę składników i zmiksować na budyń (konsystencja zależy od preferencji). Jeżeli wyjdzie za gęste w trakcie miksowania można dodać jeszcze mleka roślinnego.

budyn_jaglany

*Jak widać lubię grudki ;)

Ciasto jaglane z owocami

Znów siostra do mnie przyjechała. Znów pichcimy razem. Znów wyszło nam ciasto i po raz kolejny zaliczyłyśmy mały sukces. Ja zajadam się w pracy na kolacje, a Młoda wyjada w tym czasie z lodówki.

Ciasto jaglane z owocami

ciasto_1

  • 300 g kaszy jaglanej (suchej, przed ugotowaniem)
  • 2 jajka
  • szklanka mleka roślinnego (u mnie kokosowe)
  • 3 łyżeczki ksylitolu (lub miodu)
  • 2 łyżki oleju kokosowego (stałego)
  • owoce, dowolne – u mnie nektarynki, bo akurat były w lodówce :)

1. Kaszę dokładnie opłukać wpierw wrzątkiem, a potem dopóki woda nie będzie ‚czysta’. Następnie zalać wodą (mniej więcej dwa razy tyle co kaszy) i gotować na średnim ogniu około 20 minut. W razie potrzeby wodę można dolać, kasza powinna być ugotowana na wpół sypko. Odstawić do lekkiego przestygnięcia i przestudzoną kaszę dokładnie zmiksować (wciąż ciepłą, ale nie wrzącą).

2. Podczas miksowania dolać mleko oraz olej i dokładnie połączyć. W osobnej misce zmiksować jajka z ksylitolem. Cały czas mieszając (lub wciąż miksując blenderem) dodać masę jajeczną. Ciasto nie należy do tych najsłodczych, więc jeżeli wolicie słodsze smaki polecam dodać więcej ksylitolu lub dosłodzić ciasto bananem.

3. Przełożyć masę do silikowanej (lub wyłożonej papierem do pieczenia) formy. Na wierzch wsypać owoce. Większe trzeba pokroić w kostkę, mniejsze można śmiało wrzucać w całości. Owoce podczas pieczenia opadną do środka ciasta – ilość zależy tylko od was.

4. Wstawić ciasto do piekarnika na 30 minut i piec w temperaturze 200 stopni (termoobieg). Po tym czasie zmienić grzanie na ‚góra-dół’ i dopiec ciasto jeszcze przez 10 minut. Zostawić w piekarniku do wystygnięcia, a następnie przełożyć do lodówki (konsystencja po wyciągnięciu może być lekko lejąca, ciasto się scali po pobycie w zimnie).

ciasto_4

Uwaga! Moja foremka jest dość niska, więc ciasto postanowiło opuścić bezpieczne ranty w penym momencie. Tego problemu nie będzie jeżeli użyjecie tortownicy – ja mam sentyment do pieczenia w silikonie. Chociaż może to pewien stopień lenistwa, a nie sentyment.

ciasto_2ciasto_3