Cukinia z kaszą jaglaną i indyk.

Ciąg dalszy kasz bezglutenowych, po ryżu nadeszła pora na jaglaną. Przypominam w tym miejscu, że powinno się ją moczyć – hardcore’owe 12 godzin. Innymi słowy: zanim położysz się spać zalej kaszę jaglaną wrzątkiem, ostudź i wstaw do lodówki. Rano będzie jak znalazł. Ja używam tylko takiej. Wcale tutaj nie chodzi jednak o legendarną gorycz ale o zmniejszenie zawartość lektyn i kwasu fitynowego oraz o zwiększenie przyswajalności wszystkiego co dobre w takiej jaglance. Bierzmy się jednak do dzieła!

Cukinia z kaszą jaglaną i indyk

cukienie_1

  • 1/2 szklanki namoczonej kaszy jaglanej (ok. 50g)
  • 1 duża cukinia
  • 400g indyka (miałam pierś)
  • przyprawy: sól, pieprz ziołowy, suszone pomidory z czosnkiem niedźwiedzim
  • Olej kokosowy

1. Cukinie przeciąć wzdłuż i małą łyżeczką wydłubać środek, nie wyrzucać – odłożyć na bok, przyda się. Nasmarować olejem kokosowym, posolić lekko i wstawić na 15 minut do nagrzanego piekarnika (180 stopni, termoobieg).

2. Kaszę jaglaną opłukać i zalać wodą 1 cm ponad jej poziom w garnku, ugotować. Łyżkę oleju kokosowego rozgrzać na patelni. Mięso z indyka pokroić w paski, nasmarować przyprawami i obsmażyć na patelni z każdej strony. Odłożyć na bok, patelni nie myć. Jeżeli wybiło 15 minut dla łódek cukinii wyciągnąć je z pieca, lekko ostudzić i ułożyć pomiędzy nimi indyka. Nie wyłączać pieca.

3. Kawałki cukinii, które zostały po wydrążeniu pokroić w drobną kostkę. Obsmażyć na tej samej patelni co indyka, dodać ugotowaną kaszę i dokładnie wymieszać. Nafaszerować łódki cukinii i wstawić (z upchanym pomiędzy indykiem :) ) do piekarnika na 15 minut. Z wierzchu można posypać startym kozim serem.

Smacznego!

Reklamy

Tydzień na talerzu IV

Niedziela. Wyruszamy dziś wieczorem w poszukiwaniu przygody. Wyzwanie dla mnie, wyzwanie dla M. i świetna zabawa dla F. Zamiast pakować się intensywnie w weekend to przeżywam go aktywnie. Wczoraj trening, grill u rodziców i na koniec rolki. Czasu mi brakło.

1. Grillowanie z mamą zawsze wygląda tak samo i ma to swój urok. Zaczynamy przygotowania i kończymy 1,5 godziny później niż planowałyśmy. Ja marudzę, że jestem głodna i zagryzam owocami. Mama krząta się po kuchni robiąc dziesięć rzeczy na raz. Siostra zamyka się w pokoju, F. ogląda bajki. Tata w tym czasie stara się zapanować nad chaosem. M. natomiast okupuje kanapę w bliżej nie określonym celu, ale ma w tym cel: nie wchodzić nikomu pod nogi.

*Szaszłyk z indyka, cukinii i boczku. Pałka z kurczaka owinięta boczkiem + nadziewane pieczarki, bakłażan i pomidorki prosto z krzaczka.

2. Posiłki

*Mnie też omlety czasami nie wychodzą i wciąż wyglądają uroczo.

*Bananowa siemianka.

*Omlet marchewkowy po liftingu, bo z batatem. Kiedy myślę, że już nie da się lepiej pojawia się coś takiego i nie ma sobie równych.

*Roladka indycza z boczkiem z wczorajszego grilla.

sniadanie mistrzów

*Śniadanie mistrzów. Sos musztardowy: dijon + sok z cytryny + olej z awokado.

*Perfekcyjne jajko!

3. Postanowiłam w tym tygodniu zaryzykować i wyjść trochę poza strefę komfortu z jedzeniem. Chciałam od dawna spróbować ‚chleba ratującego życie’ czyli innym słowem takiego z ziaren. Zrobienie go jednak w moim odczuciu jest lekko nie opłacalne, więc kiedy w pobliskiej restauracji znalazł się w menu musiałam spróbować. Co z tego wyszło? Kanapka wegańska z kurczakiem! Smaczne i chociaż nie wygląda to sycące. Spróbowałam raz – starczy na razie.

*Dodatkowo resztki gulaszu z mojej paleo-żony: wolnowara.

4. Inne

*Owocowo. Melon z wiórkami kokosowymi i karobem.

Zmieniłam telefon. Na chwilę zniknęłam prawie z Insta – oficjalna aplikacja niszczyła zdjęcia. Na szczęście mam młodszą siostrę i sprzedała mi inną. Lepszą. Wracam!

*Siostra! :) 

Marchewkowy gulasz.

Leniwa kolacja. Przechodząc dziś przez Kleparz kupiłam gulasz z indyka, tak mi się zamyśliło, że dawno nie kombinowałam na kolację. Ostatnio raczej na talerzu rządziła ilość warzyw i rozłożenie na czynniki pierwsze. Skoro kupiłam gulasz, to zrobiłam gulasz.

Gulasz marchewkowy z indykiem

gulasz indyk


  • 250g gulaszu z indyka (pokrojonego w średnią kostkę)
  • 1 marchewka
  • 1 pomidor
  • 1 suszony pomidor (namoczony w wodzie i odsączony)
  • ½ cebuli
  • Tłuszcz do smażenia
  • Przyprawy: pieprz, sól, bazylia

1. Na patelni rozgrzać tłuszcz i zeszklić na nim cebulę pokrojoną w kostę. Dorzucić mięso i obsmażyć z każdej strony przez kilka minut, następnie dusić pod przykryciem przez 10 minut. Przyprawić solą i pieprzem.

2. W tym czasie obrać marchewkę i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Pokroić pomidora (zarówno świeżego jak i suszonego) według uznania. Dorzucić warzywa do mięsa i wymieszać. Gotować pod przykryciem przez kolejne 10 minut, doprawić bazylią i dusić jeszcze 5 minut.

gulasz 2Przepis na jedną porcję. Najlepiej smakuje podane w misce i posypane pestkami dyni. Wkroiłam sobie do tego jeszcze rzodkiewki co mi zostały gdzieś w odmętach lodówki. Smaczne, sycące i nie wymagające ode mnie więcej uwagi niż mogę dać.

Marchewkowy zawrót głowy