Ciasto jaglane z owocami

Znów siostra do mnie przyjechała. Znów pichcimy razem. Znów wyszło nam ciasto i po raz kolejny zaliczyłyśmy mały sukces. Ja zajadam się w pracy na kolacje, a Młoda wyjada w tym czasie z lodówki.

Ciasto jaglane z owocami

ciasto_1

  • 300 g kaszy jaglanej (suchej, przed ugotowaniem)
  • 2 jajka
  • szklanka mleka roślinnego (u mnie kokosowe)
  • 3 łyżeczki ksylitolu (lub miodu)
  • 2 łyżki oleju kokosowego (stałego)
  • owoce, dowolne – u mnie nektarynki, bo akurat były w lodówce :)

1. Kaszę dokładnie opłukać wpierw wrzątkiem, a potem dopóki woda nie będzie ‚czysta’. Następnie zalać wodą (mniej więcej dwa razy tyle co kaszy) i gotować na średnim ogniu około 20 minut. W razie potrzeby wodę można dolać, kasza powinna być ugotowana na wpół sypko. Odstawić do lekkiego przestygnięcia i przestudzoną kaszę dokładnie zmiksować (wciąż ciepłą, ale nie wrzącą).

2. Podczas miksowania dolać mleko oraz olej i dokładnie połączyć. W osobnej misce zmiksować jajka z ksylitolem. Cały czas mieszając (lub wciąż miksując blenderem) dodać masę jajeczną. Ciasto nie należy do tych najsłodczych, więc jeżeli wolicie słodsze smaki polecam dodać więcej ksylitolu lub dosłodzić ciasto bananem.

3. Przełożyć masę do silikowanej (lub wyłożonej papierem do pieczenia) formy. Na wierzch wsypać owoce. Większe trzeba pokroić w kostkę, mniejsze można śmiało wrzucać w całości. Owoce podczas pieczenia opadną do środka ciasta – ilość zależy tylko od was.

4. Wstawić ciasto do piekarnika na 30 minut i piec w temperaturze 200 stopni (termoobieg). Po tym czasie zmienić grzanie na ‚góra-dół’ i dopiec ciasto jeszcze przez 10 minut. Zostawić w piekarniku do wystygnięcia, a następnie przełożyć do lodówki (konsystencja po wyciągnięciu może być lekko lejąca, ciasto się scali po pobycie w zimnie).

ciasto_4

Uwaga! Moja foremka jest dość niska, więc ciasto postanowiło opuścić bezpieczne ranty w penym momencie. Tego problemu nie będzie jeżeli użyjecie tortownicy – ja mam sentyment do pieczenia w silikonie. Chociaż może to pewien stopień lenistwa, a nie sentyment.

ciasto_2ciasto_3

Cukinia z kaszą jaglaną i indyk.

Ciąg dalszy kasz bezglutenowych, po ryżu nadeszła pora na jaglaną. Przypominam w tym miejscu, że powinno się ją moczyć – hardcore’owe 12 godzin. Innymi słowy: zanim położysz się spać zalej kaszę jaglaną wrzątkiem, ostudź i wstaw do lodówki. Rano będzie jak znalazł. Ja używam tylko takiej. Wcale tutaj nie chodzi jednak o legendarną gorycz ale o zmniejszenie zawartość lektyn i kwasu fitynowego oraz o zwiększenie przyswajalności wszystkiego co dobre w takiej jaglance. Bierzmy się jednak do dzieła!

Cukinia z kaszą jaglaną i indyk

cukienie_1

  • 1/2 szklanki namoczonej kaszy jaglanej (ok. 50g)
  • 1 duża cukinia
  • 400g indyka (miałam pierś)
  • przyprawy: sól, pieprz ziołowy, suszone pomidory z czosnkiem niedźwiedzim
  • Olej kokosowy

1. Cukinie przeciąć wzdłuż i małą łyżeczką wydłubać środek, nie wyrzucać – odłożyć na bok, przyda się. Nasmarować olejem kokosowym, posolić lekko i wstawić na 15 minut do nagrzanego piekarnika (180 stopni, termoobieg).

2. Kaszę jaglaną opłukać i zalać wodą 1 cm ponad jej poziom w garnku, ugotować. Łyżkę oleju kokosowego rozgrzać na patelni. Mięso z indyka pokroić w paski, nasmarować przyprawami i obsmażyć na patelni z każdej strony. Odłożyć na bok, patelni nie myć. Jeżeli wybiło 15 minut dla łódek cukinii wyciągnąć je z pieca, lekko ostudzić i ułożyć pomiędzy nimi indyka. Nie wyłączać pieca.

3. Kawałki cukinii, które zostały po wydrążeniu pokroić w drobną kostkę. Obsmażyć na tej samej patelni co indyka, dodać ugotowaną kaszę i dokładnie wymieszać. Nafaszerować łódki cukinii i wstawić (z upchanym pomiędzy indykiem :) ) do piekarnika na 15 minut. Z wierzchu można posypać startym kozim serem.

Smacznego!