Imbirowo-pomarańczowe rozgrzanie.

Jakiś czas temu zawędrowałam do Wesołej razem z pewną Katarzyną – plotki, kawa i takie tam ciastko czyli kobiecy standard. Chociaż kawa w Wesołej jest wyśmienita to jednak skusiłyśmy się na napój imbirowo-cytrynowy. Rozgrzewający. Smak mnie osobiście oczarował na całego, lepsze było tylko banoffee, które jadłam w ramach dosładzania życia. Na spokojnie w domu pokombinowałam, pozmieniałam i teraz sama się raczę takim cudem.

Imbirowo-pomarańczowy napój.

imbir-pomarancza

  • 3 cm obranego korzenia imbiru
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1 pomarańcza
  • 3 szklanki wody
  • 1/2 łyżki miodu
  • 1/2 cytryny

1. Korzeń imbiru zetrzeć na tarce o drobnych oczkach i przełożyć do garnka. Zalać 3 szklankami wody i dosypać kurkumę. Doprowadzić do wrzenia i gotować przez 5-10 minut na średnim ogniu. Odstawić do ostygnięcia.

2. Wycisnąć sok z 1/2 cytryny i pomarańczy. Dodać do ostygniętego naparu i rozmieszać dokładnie z miodem (napój powienien być ciepły, ale nie wrzący – tyle żeby dało się pić bez oparzenia się w język).

3. Całość przesączyć przez sitko do butelki lub zamykanego naczynia. Pić na ciepło i wstrzącać zanim się poleję.

 

Gulasz wołowy z wolnowaru.

Od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie wołowina. Przypominając sobie stare przepisy pomyślałam o gulaszu – jednak nie chciałam żeby było zbyt prosto. Tyle razy już robiłam go w klasyczny sposób, po prostu chciałam tym razem przekombinować. Tak narodził się pomysł wsadzenia woła do wolnowaru. Pierwsze sygnały jednak nie były optymistyczne, nie znalazłam dobrych relacji z tego eksperymentu. To ktoś pisał, że mięso twarde jakieś takie, żyłowate – trudne w obróbce w ten sposób. Nie zraziłam się, a pomoc przyszła nieoczekiwanie z facebook’a. Obserwujecie bacznie mam nadzieję mój profil i widzieliście ostatnio udostępniony przeze mnie film? Spróbowałam! Po swojemu, oczywiście.

Gulasz wołowy na czerwono (wolnowar)

gulasz_wolowy_2.jpg

  • 0,5 kg mięsa wołowego 
  • 1/3 szklanki coconut aminos (oryginalnie był sos sojowy, nie używam)
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • 1 średni batat
  • 2 marchewki
  • 1 czerwona papryka
  • Przyprawy: bazylia, kurkuma, pieprz ziołowy, sól

1. Nagrzać wolnowar. Mięso pokroić w paski o grubości około 1-2 cm. Do misy wlać coconut aminos oraz dodać 3 łyżki oleju kokosowego. Doprawić (nie dodawać jeszcze soli) i  wrzucić mięso, dokładnie wymieszać i gotować przez 3 godziny na poziomie low.

2. Batata i marchewki pokroić w kostkę, natomiast paprykę w paski. Dodać do mięsa, przemieszać i zostawić na godzinę (poziom low). Po upływie tego czasu doprawić solą, podkręcić na high i gotować jeszcze przez 15 – 30 minut.

gulasz_wolowy_1

Et voila! Nieskromnie powiem, że to chyba najlepsze mięso jakie wyszło w ostatnim czasie spod mojej ręki. Krucha wołowina z lekko chrupiącą marchewką i idealnym batatem – więcej takich inspiracji, proszę!

 

Żeberka pieczone z ziemniakami.

Ogarnęłam się do życia. Zamknęłam pootwierane rozdziały mego życia i oficjalnie potwierdzam: stabilnie! Ostatnie tygodnie były wypełnione stresem, nerwami i niepewnością. Tak to jest jak człowiek zabiera się za zmiany w życiu i okazuje się, że sprawy nabierają przyspieszonego tempa. Takiego można powiedzieć instant. Świat staną na głowie i ukojenie nerwów znalazłam w pewien leniwy i  wolny poniedziałek – w gotowaniu oczywiście. Powstały żeberka. Pieczone. No i z ziemniakami!

Żeberka pieczone z ziemniakami

zeberka_fryty_1

  • 0,5 kg żeberek
  • 2 łyżki płynnego oleju kokosowego
  • 5 średnich ziemniaków 
  • Przyprawy: sól, pieprz, kurkuma, suszone pomidory z czosnkiem niedźwiedzim

1. Żeberka poporcjować tak aby w każdym prostokącie była kostka. Nasmarować olejem kokosowym (1 łyżka) i przyprawami. Dokładnie wymieszać. Odstawić do lodówki na minimum godzinę.

2. Ziemniaki dokładnie wyszorować (ja nie obieram, ale to nie reguła). Pokroić na mniejsze ‚frytki’ – około 1,5 cm grubości. Wymieszać z olejem kokosowym (1 łyżka) i solą. Rozłożyć równomiernie w naczyniu żaroodpornym. Piekarnik nagrzać do 200 stopni.

3. Żeberka rozłożyć na ziemniakach i wstawić do rozgrzanego pieca. Ustawić minutnik na 20 minut. Po tym czasie obrócić żeberka na drugą stronę. Podpiekać drugie 20 minut (na ostatnie 10 polecam włączyć funkcję grill).

zeberka_fryty_3

Nie mogło być prościej, smaczniej może być natomiast zawsze. Polecam kombinować z ulubionymi przeprawami i dodatkami. Zapiekać na innych warzywach (marchew, pietruszka, batat) i zajadać się ze smakiem!